Wyprawa do Moab

Off-road’owy American Dream – wyprawa do Moab z Bałtowskimi Bezdrożami i Dragon Winch

Moab to mekka dla off-road’owców. Małe miasteczko w stanie Utah, które na każdym fragmencie powierzchni pokazuje, że ludzie kochający jazdę w terenie znaleźli się we właściwym miejscu. Znalazła się tam również ekipa z Polski – zwycięzcy 9. edycji rajdu Bałtowskie Bezdroża, jego organizatorzy, zaprzyjaźnieni zawodnicy, przedstawiciele sponsorów i mediów.

  

Takich terenów do jazdy nie ma nigdzie na świecie – tak zareklamowaliśmy Moab świetnej ekipie, z którą polecieliśmy na podbój USA.

  

Już pierwszego dnia, wszyscy uczestnicy wyprawy mogli poczuć ten niepowtarzalny klimat amerykańskiego off-road’u. Kolumną Polarisów i Arctic Cat’ów, ruszyliśmy do parku narodowego Canyonlands. Wystarczyło zapłacić kilka dolarów, by rozpocząć wspinaczkę po szorstkich, czerwonych skałach. Okazuje się, że dostępnych jest tu aż 4000 mil tras terenowych. Po drodze mijaliśmy samochody, motocykle, rowery i dziesiątki camperów, bo Moab to również raj dla fanów sportów outdoorowych. Parki narodowe, które znajdują się wokół Moab odwiedza corocznie milion turystów.

  

Nasz kolejny punkt wyprawy, skamieniały Arches Park, zwiedziliśmy za kierownicami Jeepów. Miejsce uzbrojone w 1700 naturalnych, skalnych łuków rzuca na kolana. Królem i symbolem czerwonych skał jest 14 metrowy łuk Delicate Arch. Oczywiście nie mogliśmy odmówić sobie wspólnego zdjęcia na tle tego amerykańskiego symbolu. Popstrykaliśmy zdjęcia niczym japońscy turyści i w drogę...

  

Moab – mekka offroadu, kolarstwa górskiego, ale nie tylko...

Po drodze zatrzymaliśmy się w jeszcze jednym miejscu, gdzie jak śpiewali Bracia Golec … na razie jest ściernisko, ale będzie…

  

– Tutaj stawiamy nasz nowy obiekt, projekt żywego i interaktywnego muzeum paleontologicznego z ogromną kolekcją szczątków dinozaurów oraz oryginalnej wielkości modelami prehistorycznych gadów. Inwestycja ruszy już za kilkanaście miesięcy.

Ekipa wyprawy namawiała nas na zorganizowanie terenowego rajdu Moab’s Bezdroża.
Obiecaliśmy się zastanowić. Nikt natomiast nie zastanawiał się nad udziałem w kolejnych atrakcjach. Rafting rzeką Kolorado i lot helikopterem nad Wielkim Kanionem. A to, co ujrzały nasze oczy, podziwiać można na załączonych zdjęciach. Rafting i lot były też preludium do tournee po Las Vegas.

  

Las Vegas - Kac Vegas?

Ostatnim punktem wyczerpującej wyprawy był „spacer” po Las Vegas – ulubionego miejsca celebrytów, turystów i utracjuszy z całego świata.
Miasto, które nie śpi, miasto muzyki, nocnego show, rewii, neonów, replik najważniejszych budynków na świecie i oczywiście milionów automatów do gry. Jeden z naszych kolegów (podpowiemy – zwycięzca klasy Adventure), w ciągu 15 minut wygrał 500 dolarów! Na co przeznaczył wygraną pozostanie słodką tajemnicą uczestników wyprawy.
Przygód rodem z amerykańskiego hitu sprzed kilku sezonów też nie mieliśmy – nikt się nie ożenił z panną lekkich obyczajów w przebraniu Elvisa, nikt nie stracił zębów, nie spotkaliśmy też Mike Tysona – na szczęście!

Pora wrócić na ziemię i do codziennych obowiązków

Znakomicie zorganizowany Project Moab z Bałtowskimi Bezdrożami i Dragon Winch przerósł nasze oczekiwania – komentują uczestniczy wyprawy. Wrażeniami z tej podróży będziemy dzielić się przez długie lata - zapowiadają.
Natomiast my, po powrocie do Polski zabieramy się za kolejne wyzwanie. Przed nami organizacja 10-tej, jubileuszowej edycji Bałtowskich Bezdroży, rajdu który odbywa się na terenie rodzinnego parku rozrywki JuraPark w Bałtowie.

Zdaniem wielu zawodników to najlepsza, terenowa przeprawa w kraju – kwituje jedna z uczestniczek wyprawy do Moab.
Do zobaczenia na Bałtowskich Bezdrożach, a w przyszłości na pewno w Moab, kto wie, czy nie na rajdzie.

GALERIA ZDJĘĆ Z WYJAZDU


Wyprawa do Moab

Fundatorem nagrody głównej jest:

dragon
















 

Nasz kanał na youtube