11 edycja Bałtowskich Bezdroży z Dragon Winch

RELACJA Z RAJDU

Bałtowskie Bezdroża okiem terenowo.pl

Zanurzając się w środku październikowej nocy w lodowatej wodzie pełnej szlamu i wodorostów, trzeba albo kochać off-road, albo mieć przed oczami nagrodę główną Bałtowskich Bezdroży, jaką jest wyjazd do gorącego Moab, gdzie w rockcrawling od lat bawią się nasi amerykańscy koledzy. Dwudniowy rajd zgromadził na starcie 160 załóg specjalizujących się w ekstremalnej formie pokonywania przestrzeni, których nie wystraszyła niska temperatura powietrza, wysoki poziom trudności i duża liczba przeszkód na trasie, ani również ogromna konkurencja. (więcej na www.terenowo.pl)

  

Relacja sport4x4.pl

Bałtowskie Bezdroża to ewenement na polskiej scenie rajdowej – to chyba jedyna impreza, w której listy startowe zapełniają się w ciągu dosłownie kilku dni. Nie chodzi tu bynajmniej o kilka załóg – to aż 160 ekip(!), które zgłaszają się do rywalizacji w 4 klasach samochodowych. Wszystko to dzieje się w niepowtarzalnym klimacie Bałtowskiego Kompleksu Turystycznego. (sport4x4.pl/index.php/baltowskie-bezdroza/2015)

     

Relacja Kowal Extreme off-road Team

Rajd Bałtowskie Bezdroża to impreza na którą czekaliśmy cały rok, odkąd pojawiliśmy się pierwszy raz na poprzedniej edycji. Spodziewaliśmy się po tej imprezie dobrej zabawy, perfekcyjnego przygotowania zawodów i ostrej rywalizacji. Przygotowywaliśmy się do rajdu jak zwykle na ostatnią chwilę. (więcej na Facebooku Kowal Extreme Off-Road)